120 tys. za jeden post? Kto tu kogo oszukuje?
Gość: Mateusz Kral - specjalista od influencer marketingu

O czym rozmawiamy
Jak wygląda prawda o milionach, które rzekomo zarabiają influencerzy? Czy to wciąż autentyczne polecanie produktów, czy wyrachowana kalkulacja agencji i twórców?
Dzisiaj w formacie PracoWici zderzamy się ze ścianą marketingowych iluzji, a po drugiej stronie mikrofonu siada Mateusz Kral - ekspert od influencer marketingu, który od lat udowadnia, że za pięknymi relacjami stoją twarde negocjacje i ogromne korporacje. To nie jest odcinek pełen opowieści o darmowych paczkach i ekskluzywnych eventach. To ponad godzina odzierania ze złudzeń.
Rozkładamy na łopatki największe mity i absurdy w świecie influencerów:
- Mit gigantycznych stawek: dlaczego marka potrafi zapłacić 120 tysięcy złotych za jednego posta i ile z tej kwoty faktycznie trafia do kieszeni twórcy, a ile zabierają pośrednicy?
- Odklejka od rzeczywistości: dlaczego życie na osiedlu z twórcami przypomina film, a wjechanie Mercedesem AMG w kolegę w dmuchanej kuli to dla nich zwykły wtorek?
- Pieniądze i biznes: ile na start zarabia junior w agencji, a ile wyciąga specjalista z międzynarodowymi kontraktami na stanowisku kierowniczym?
- Absurdy wizerunkowe: dlaczego współpraca ze Stuartem to wciąż zawodowy powód do dumy w portfolio, a Cezary Pazura musieli mierzyć się z hejtem za swoje poglądy podczas wielkich kampanii?
Zdejmujemy maski. I co najważniejsze - dowiadujemy się, z jakim gigantycznym przetasowaniem na rynku będą musieli zmierzyć się internetowi celebryci, gdy TikTok Shop ostatecznie zweryfikuje, kto potrafi sprzedawać, a kto jest tylko słupem reklamowym.



